„Ogród ciemności i inne opowiadania” pokazuje Lema jako mistrza krótkiej formy i literackiego eksperymentu. Subiektywny wybór dokonany przez Tomasza Lema zestawia teksty młodzieńcze z dojrzałymi, znane z wcześniej niepublikowanymi.

„Ogród ciemności i inne opowiadania” pokazuje Lema jako mistrza krótkiej formy i literackiego eksperymentu. Subiektywny wybór dokonany przez Tomasza Lema zestawia teksty młodzieńcze z dojrzałymi, znane z wcześniej niepublikowanymi.

„Atlas Lemologiczny” niewielki, liczący 22 strony, ale treściwy przewodnik, który pomaga uporządkować bogaty dorobek Stanisława Lema.

Żyłem, jak to czasem bywa z Polakiem za granicą, najpierw na szczeblu nadnaturalnie aż wysokim – w super-hiperhotelu franciszko-józefowym w Mariańskich Łaźniach (Marienbad). Plusze czerwone, pseudobaroki, kelnerzy o wyglądzie emerytowanych profesorów uniwersytetu, łazienki jak sale balowe, wanny na lwich nogach, atłasy, kutasy, bar-scena teatralna wśród lasu kolumn, a wśród tego kręcące się znudzone byki dewizowe, które przez jakąś inercję dalej tam z Belgii, Holandii przyjeżdżają, się błotem leczniczym smarować i wody liturgicznie popijać.

Zacznę od tego, że filmu Solaris nie widziałem. Pomiędzy mną a Andriejem Tarkowskim doszło do kontrowersji, bo choć jako człowieka ogromnie go lubię – jest pełen uroku i gdy się spotkaliśmy, mimowolnie pomyślałem o postaciach z Turgieniewa i Czechowa – to po przeczytaniu scenariusza jego autorstwa uznałem, że to niefortunny mariaż. Dlatego lepiej, że filmu nie widziałem. Nie znam żadnego dobrego filmu SF i z tego powodu jestem przeciwny adaptacji moich książek.

Antologia “Intelektronika. Przyjaciel Automateusza i inne utwory”. Stanisław Lem przewidział AI, zanim stało się ono modne.

Stanisław Lem, bezsprzecznie jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, jest powszechnie uznawany za najpopularniejszego polskiego autora na świecie. Jego dzieła, przetłumaczone na ponad 50 języków i sprzedane w dziesiątkach milionów egzemplarzy, od ponad 70 lat wpływają na popkulturę, literaturę oraz naukę. Czy rzeczywiście jego twórczość bije popularnością nawet dorobek polskich noblistów? Spróbujmy się (w miarę) obiektywnie przyjrzeć faktom i dowodom na jego międzynarodową sławę.

Pierwsze rysunki Mroza pojawiają się w “Przekroju” w 1949 roku. Szkice do wierszyków dla dzieci Samuiła Marszaka (luźny przekład Janusza Minkiewicza), pozostają dalekie od dojrzałego stylu artysty, celowo naśladującego naiwną i nieporadną stylistykę dziecięcą. Kolejne prace, towarzyszące tekstom Szaniawskiego, pokazują bardziej finezyjny warsztat, chociaż jeszcze widać wyraźnie, że Daniel Mróz poszukuje swojego stylu i formy artystycznej. W latach pięćdziesiątych pojawia się kilka rysunków dla Mroza zgoła nietypowych, prezentujących ujęcia całkiem serio z bokserskiej walki, stanowiących ilustracje do realistycznego opowiadania sportowego.

Daniel Mróz wspaniale łączył wyobraźnię plastyczną z głęboką wrażliwością literacką. Jego ilustracje stanowią wspaniałą symbiozę sztuk wizualnych i literatury. Tworzył w duchu surrealizmu, wnosząc do niego własne, oryginalne podejście. Widzimy w jego pracach nawiązania zarówno do współczesnych malarzy, takich jak Salvador Dali, René Magritte, czy Max Ernst, jak i wpływy prekursorów kierunku, np. Hieronima Boscha i Piotra Bruegla.

O “Filozofii przypadku” Jan Błoński powiedział że jest „ogólną teorią wszystkiego”, książką, która poczyna się rozważaniami na temat literatury i jej wartościowania, a kończy rozległą refleksją nad całym światem jako domeną procesów niezdeterminowanych – czy to będą zjawiska fizyki, czy biologii, kosmologii czy historii kultury.

Znajdujemy się w środkowym panelu tryptyku “Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha. W centralnym obszarze widzimy czystą sadzawkę pełną rozebranych kobiet, otoczoną przez procesję nagich mężczyzn jadących na różnorakich, często fantastycznych wierzchowcach. Na grzbiecie dzikiej świni w kolorze zbliżonym do cielistego różu przysiadły dwa bociany, zwiastujące nadejście wiosny, ponieważ ich powrót z ciepłych krajów do Europy pozostaje oznaką zmiany pór roku. Ptaki były […]